Burza w Rusinowie.

Witam serdecznie.

4 dni temu dostałem poniższy komentarz w moim kanale youtub-a do filmiku o Rusinowie , który przytaczam w całości.

Gościu co ty pieprzysz Jak Panu się nie podoba to zostaw pan to dla siebie . Znikome są takie komentarze na temat tego regionu prawie każdemu tu się podoba. A Pan pewnie g widział albo jest z jakiegoś zadupia zwanego np. Warszawą zgrywa nie wiadomo kogo!!!

Wobec niemożności odpisania powyżej 500 znaków, przeniosłem moją odpowiedź tutaj, o czym Pana Przemka zawiadomiłem w kanale youtube.

Szanowny Panie,

Czytając Pana komentarz uważam, że był on napisany w chwili wielkiego uniesienia ( niekoniecznie pisarskiego ) ducha i gorącej głowy. Spróbuję ją przeanalizować.  W jednym zdaniu zamieszcza Pan dwa słowa gościu i Pan. Użyte słowo gościu ma na celu obniżyć wartość osoby z którą Pan dyskutuje ( tzn mnie ), ale już dalej posługuje się Pan słowem Pan ( fakt faktem, że raz pisanym z dużej a raz z małej litery, co uważam za pomyłkę pisarską ). Istnieje duża niespójność w tym pierwszym zdaniu. Albo Pan szanuje drugą osobę, ale nie zgadza się z jej poglądami – wtedy używa słowa Pan, albo dalej obniża wartość swojego rozmówcy i wtedy trzeba było napisać proponuję: dupku, ofiaro.…………. No jeszcze kilka pewnie obaj znamy. Koniec pierwszego zdania: się nie podoba to zostaw pan to dla siebie – dla mnie zupełnie bez logiki. Konstytucja RP: art. 54. mówi, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, co dodatkowo potwierdza art. 11 Karty Praw Podstawowych UE. Dlaczego mam zachować dla siebie bulwersujący mnie brak podstawowych urządzeń sanitarnych na plaży w Rusinowie? Dlaczego mam zatajać, że nie ma gdzie kupić lodów, wody mineralnej, czy przysiąść w plażowej kafejce i napić się dobrej kawy, napawając się urokiem przyrody ( z tym się z Panem zgadzam – by było jasne: z urokiem przyrody Rusinowa ). Znikome są takie komentarze na temat tego regionu prawie każdemu tu się podoba. Myślę, że chciał pan napisać: znikoma jest ilość takich komentarzy…………,ale dalsza część Pana wypowiedzi potwierdza, że nie wszystkim się w Rusinowie podoba. Pomiędzy prawie każdemu, a każdemu jest ogromna różnica. Ja należę do tych, którym oferta rusinowskich wakacji się nie podoba ( dalej uzasadnię ). Odnośnie co ja widziałem, a czego nie widziałem nie będę z Panem dyskutował. Może sam Pan kiedyś wyjedzie poza Rusinowo i porozgląda się, wtedy proszę napisać o swoich wrażeniach. Natomiast chcę mocno zaakcentować i zganić ostatnie słowa Pana zdania ( pomijam też to g ): ….. z jakiegoś zadupia zwanego np. Warszawą zgrywa nie wiadomo kogo!!! I tutaj na tym blogu i w moim kanale youtube można znaleźć dużo informacji o mnie ( oczywiście jak się chce ). Jest tam m.in napisane, że nie toleruję chamstwa, złodziejstwa, oszustwa i mobbingu. I niestety w takim duchu, duchu zachowania chamskiego je odbieram ( szanuję Pana zdanie o Warszawie, ale nie wyrażone tymi słowami ). Dla Pana informacji – nie jestem warszawiakiem i nie mieszkam w Warszawie.

A teraz coś Panu policzę. Jeżeli ma Pan 4 osobową rodzinę i powiedzmy dzieci w wieku 4 i 6 lat ( dawno to u mnie było ), to by czuć się w miarę komfortowo, móc wypocząć na cały rok oczekiwanych wakacjach, by nie chodzić jeden po drugim w jednym pokoju z czterema łóżkami ( a pogoda nad polskim morzem niepewna ), to musi Pan wynająć apartament lub domek. I tu się Pan ze mną chyba zgadza. No to pierwszy z brzegu w wyszukiwarce google i wyskakuje cena 160 – 200 PLN / dzień. Biorąc pod uwagę, że jedziemy w połowie lipca, to liczymy 200 PLN / dzień / apartament x 14 dni to wychodzi 2800 PLN + opłaty klimatyczne + opłaty licznikowe = ok. 3000 PLN i mamy gdzie spać. A nasze pieski ? No może za drobną opłatą 200-500 PLN / całość pobytu pozwolono by dokooptować czworonoga, lub niestety nie. Dojazd z południa Polski ok. 9 -11 godzin. No i teraz plaża – duża, ładna, piaszczysta – niestety bez jakiejkolwiek infrastruktury socjalnej. W jednym z komentarzy tego filmiku ktoś napisał: Jeżeli ktoś chce plażować z dostępem do toalety czy sklepiku – co za problem – jest bardzo wiele takich miejsc – kwestia wyboru. A załatwianie swoich potrzeb w lesie nie jest akurat najgorsze – to się rozłoży. I ma rację. Ja wybieram inne miejsca, ale jednocześnie przestrzegam i informuję tych, którzy chcą przyjechać do Rusinowa, by nie byli zaskoczeni tak jak ja. Nie chcę mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy załatwianie fizjologicznych potrzeb na wydmach uważają za nie najgorsze. Ja oczekuję dogodnego sklepiku, plażowej knajpki, miejsca na składowanie dmuchanych bambetli by nie targać ich codziennie z plaży do apartamentu i z powrotem, nawet oczekuję dyżurnego kompresora, by nie nadymać się jak przy sraniu pompując drugi materacyk dla dziecka. Dlatego nie jeżdżę nad polskie morze. Po prostu mnie na nie nie stać. W 10-12 godz jestem we Włoszech czy Chorwacji, 15 godz południowa Francja wygodnymi autostradami, ceny porównywalne, uprzejmość ludzi, a przede wszystkim uśmiech o niebo większe niż w Polsce, pewność pogody, wieczorne spacery z psem po plaży i nieograniczone zwiedzanie. Jeżeli mam dość upałów jadę do Holandii ( 1000 km – 12-14godz ).

Na koniec. Tak w rzeczywistości, to nie dziwię się Pana wpisowi ( może jedynie jego ton jest nie taki, jaki powinien ), bo odczuwam, że broni Pan swojego ( pokoiki, apartamenciki, restauracyjka…………., a tu taki i owaki pierdoły wypisuje, nie? ). Chciałem tylko uświadomić Panu, że to nie Pan, a klient decyduje o atrakcyjności rusinowskiej oferty. I choćby Pan się „zesrał w wydmy” jak gro Pana letników, nie zmieni Pan mojego zdania o tym miejscu na letni wypoczynek. Mam kilka propozycji odnośnie tego miejsca i wiem jak to zrobić. Jak coś się zmieni, to niech Pan pisze. Przyjadę na wędkowanie z plaży ( robią coś takiego u Was ?), nagram nowy filmik.

Tymczasem montuję ekipę na weekend 20-22.09.2013r. – Czeski Krumlov i zapraszam. Wszystkie informacje https://www.facebook.com/PiorkiemChmurki

Pozdrawiam i liczę na dyskusyjne wpisy.

Chmurka

Reklamy

Informacje o Chmurka

Ukończyłem Śląską Akademię Medyczną. W latach 1987 - 2000 pracowałem jako lekarz w Oddziale Kardiologii Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach Ochojcu, gdzie uzyskałem I-szy i II-gi stopień specjalizacji z zakresu chorób wewnętrznych. W latach 2001-2007 byłem Dyrektorem ds Sprzedaży w firmie farmaceutycznej, a w latach 2008-2009 Dyrektorem ds Sprzedaży i Partnerstwa Biznesowego w SCANMED S.A. w Krakowie. Obecnie prowadząc własną działalność gospodarczą pracuję w Ośrodku Medycznym TOMMED w Katowicach, pełniąc funkcję Kierownika Poradni Specjalistycznych oraz Key Account Manager-a. Możecie znaleźć mnie na stronie Facebook'a jako PIÓRKIEM CHMURKI lub Twitter'a pod #piorkiemchmurki. Zapraszam. I graduated from the Silesian Medical Academy. In the years 1987 - 2000 worked as a physician in the Department of Cardiology of the Upper Silesian Medical Centre in Katowice Ochojec, where I received my I-st and II-nd degree of specialization in the field of internal medicine. In 2001-2007 I was Director of Sales at a pharmaceutical company, and in 2008-2009 as Director of Sales and Business Partnership in SCANMED SA in Krakow. Currently running his own business working in TOMMED Medical Center in Katowice, serving as Head of the Outpatient Clinic and Key Account Manager. You can find me on the side of Facebook as a Piórkiem Chmurki https://www.facebook.com/PiorkiemChmurki or Twitter at # piorkiemchmurki. Welcome.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Polska, zachodniopomorskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s